Pierwotna struktura gwiazdowa pomaga nam odkryć najwcześniejsze etapy rozwoju Drogi Mlecznej

Astronomowie badają pozostałość po starej gromadzie kulistej w Drodze Mlecznej, mając nadzieję na znalezienie wskazówek, które pomogą nam zrozumieć najwcześniejsze okresy rozwoju naszej Galaktyki.

Zespół naukowców doniósł 5 stycznia 2022 roku w Nature o odkryciu pozostałości najstarszej gromady kulistej, jaką do tej pory odkryto. Badanie to łączy dane z satelity Gaia z obserwacjami wykonanymi przez Gran Telescopio Canarias, znajdującym się na Roque de los Muchachos Observatory (Garafía, La Palma), wraz z teleskopami CHFT i Gemini-North w Obserwatorium Mauna Kea (Hawaje).

Gromady kuliste to skupiska gwiazd, zwykle bardzo starych, które znajdują się na obrzeżach galaktyk. Gwiazdy w tej gromadzie kulistej mają bardzo niski udział metali ciężkich. Ta obserwacja otwiera unikalne okno bezpośrednio na pierwszą epokę formowania się gwiazd we Wszechświecie – mówi Nicolas Martin, badacz z Obserwatorium w Strasburgu, który jest pierwszym autorem pracy. Znaleźliśmy relikt epoki, w której powstały pierwsze struktury gwiazdowe – dodaje. Do tej pory nikt nie wiedział, że istniały gromady kuliste o tak małej zawartości ciężkich pierwiastków, dlatego ta praca jest kluczowym odkryciem dla zrozumienia, jak tworzyły się gwiazdy w pierwotnym Wszechświecie.

Aby zbadać pierwsze struktury gwiezdne, które uformowały się we Wszechświecie, astronomowie mogliby badać najbardziej odległe galaktyki lub bardzo szczegółowo studiować najstarsze struktury w Drodze Mlecznej – metoda ta została nazwana archeologią Galaktyki. Większość gwiazd w naszym sąsiedztwie, takich jak Słońce, została uformowana w naszej Galaktyce. Jednak niewielka część gwiazd i gromad gwiazd w Drodze Mlecznej, które można znaleźć w jej otoczeniu, została tu przeniesiona w mniejszych galaktykach – wyjaśnia Jonay González, badacz z Instituto de Astrofísica de Canarias i współautor artykułu. Odkryta przez nas gromada została prawdopodobnie wprowadzona do Galaktyki w taki sam sposób, ale traciła swoje gwiazdy będąc na orbicie wokół Drogi Mlecznej w wyniku przyciągania pływowego, pozostawiając „niebiański ślad” gwiazd – dodaje.

Zespół naukowców zbadał mapę zarejestrowaną przez satelitę Gaia, używając nowego algorytmu, który pomaga wyodrębnić te rzadkie zgrupowania gwiazd. Jedną z odkrytych struktur był nowy strumień gwiazd, który astronomowie nazwali „C-19”. W tym samym czasie badania przeglądu Pristine, prowadzone na Hawajach, mapowały niebo w celu dokonania systematycznych pomiarów obfitości ciężkich pierwiastków w milionach gwiazd. Połączenie tych dwóch badań wykazało, że C-19 zawiera gwiazdy, w których obfitość ciężkich pierwiastków jest bardzo niska.

Dalsze obserwacje przy użyciu Teleskopu Gemini North na Hawajach oraz Gran Telescopio Canarias na La Palmie potwierdziły, że zaburzony obiekt jest gromadą kulistą, a także wyjątkowo niski poziom ciężkich pierwiastków; tak niski, jak 0,04% naszego Słońca i znacznie niższy niż w przypadku jakiejkolwiek znanej struktury we Wszechświecie.

Opracowanie:
Agnieszka Nowak

Źródło:
IAC

Vega

Na ilustracji: Wizja artystyczna pozostałości po gromadzie kulistej C-19 w Drodze Mlecznej. Źródło: Gabriel Pérez Díaz (SMM, IAC).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.